JAKI FUNDUSZ OFE WYBRAĆ ?

najlepszy fundusz emerytalny, ranking ofe, zmiana ofe, emerytura bez tajemnic

Dzisiaj jest 20 maja 2012

ofe
FUNDUSZE EMERYTALNE OFE

Demontaż OFE i emerytur

Email

Przez ostatnie kilka lat śledziliśmy kolejne stadia rozmontowywania tzw. reformy emerytalnej Buzka sprzed 10 lat i OFE. Wiele osób w 1999 zapisało się do OFE, bo taki obowiązek nakładała na nich ustawa (osoby urodzone przed 1969 rokiem). Pozostali, którzy mieli prawo wyboru pozostania w starym systemie ZUS lub przystąpienia do tzw.II filaru (OFE)- zrobiły to, kierując się głównie przekonaniem, że zgromadzone przez nich środki na przyszłą emeryturę będą mogły być dziedziczone. Nie tak dawno rząd Tuska ogłosił plan zakończenia tego demontażu w ramach tzw. konsolidacji finansów publicznych. W Polsce od czasów mniej więcej "manewru gospodarczego" Gierka wiadomo że ilekroć rząd ogłasza manewr lub konsolidację to należy łapać się za portfel. Nie inaczej jest w tym przypadku, z jedną różnicą. Mamy przecież demokrację a zatem konieczne staje się odfajkowanie rubryki "dyskusje społeczne".

demontaz_emerytury

Następnie, już bez innych bóli głowy, przejść będzie można do zaorania resztek reformy emerytalnej, bezceremonialnie dokonując skoku na kasę w OFE w stylu argentyńskim. Do czego sprowadzają się w istocie rządowe plany tzw. założeń do zmian w ustawie o emeryturach kapitałowych. Wszystko oczywiście mając tylko na uwadze twoje dobro, jakże by inaczej. Innych skoków niż na twoje dobro socjalizm jak wiadomo nie robi.

Nie mając złudzeń że sabotowany przez socjalizm od początku cały eksperyment z "urynkowieniem" emerytur i tak zakończy się państwowym ZUSem emeryci dostawszy teraz taką możliwość tłumnie porzucają dla pewności OFE wędrując z powrotem w ojcowskie objęcia ZUSu. Minister Fedakowa nazywa ten exodus wotum nieufności dla rynków i dopatruje się w tym dowodów poparcia socjalizmu. Właściwszą nazwą byłoby robienie w bambus.

Ale mniejsza o nazewnictwo, bo zgodnie z wytycznymi Rzepa właśnie niedawno "dyskutowała społecznie" zaoranie emerytur w artykule "Co dalej z emeryturami". Zamiast ułatwić sobie pracę i uciąć temat krótko: gimza, po ptakach, redaktor Ostrowska próbuje tam pracowicie zdawać sprawę z niespójnego katalogu achów, ochów i żalów w wykonaniu głównych sprawców fiaska reform których zebrała na debatę. Spróbujmy tytułem naszej kontrybucji wybrać społecznie z tej zupy co ciekawsze kąski i przedstawić ich tłumaczenie z polskiego na nasze.

"Narasta dług publiczny... Ojcowie reformy nie sądzili, że po dziesięciu latach od momentu reformy pojawi się problem z narastającym długiem publicznym [Fedak, minister pracy]"


Oops, panika na Titanicu, którą przewidzieliśmy 4 lata temu. Przygotuj się nie na takie zaciskanie pasa i jeśli umiesz liczyć to nie licz na żadną państwową emeryturę, przynajmniej nie na tym świecie.

"Nie spełniły się oczekiwania związane z reformą emerytalną [Fedak]"

Zależy czyje. Nasze jak najbardziej... ;-)

"ojcowie reformy nie przewidzieli także innych problemów, które dziś wiążą się z działaniem II filara. To m.in. brak konkurencji między funduszami, ceną usług i zawartością portfela inwestycyjnego... Musieliśmy administracyjnie obniżyć opłaty, bo towarzystwa same nie bardzo chciały to zrobić [Fedak]"


Nie po to rozdzielano koncesje tłustym kotom i pozwolono im pobierać astronomiczny okup niezależny od osiągów aby była jakaś konkurencja.

"...tworzenie specjalnych zakładów emerytalnych do wypłaty świadczeń z II filara jest za drogie. A obecny system nie chroni przyszłych emerytów. Jeśli bowiem zakończą oni karierę zawodową w momencie hossy, to dostaną godziwe świadczenia, jednak nie są dostatecznie zabezpieczeni na czas bessy. Stąd też pomysł, by mogli wypłacić część pieniędzy z II filara i przeznaczyć je na dowolny cel... W ten sposób każdy będzie zabezpieczony na starość i zyska swobodę dysponowania częścią pieniędzy... Wyraziła także [min Fedak] wiarę w mądrość Polaków"

Kłopot w tym że Polacy nie odwzajemniają tej wiary... Min. Fedakowa wie że gdzieś dzwonią ale nie wie w jakim kościele. Oczywiście że tworzenie jakichkolwiek ?zakładów do wypłaty? jest nonsensem. Od tego jest występujący w normalnych krajach produkt finansowy pt. annuity, który kupuje się jednorazowo za złożoną w planie emerytalnym gotówkę. Oczywiste jest też że system nie chroni przyszłych emerytów bo z założenia służyć miał tylko do strzyżenia przywiązanego postronkiem przymusu do palika barana. Z jednej strony strzyże go ZUS, z drugiej OFE. Nigdy w nim o nic więcej nie chodziło.

Propozycja resortu wypłaty przynajmniej części funduszy z OFE ich teoretycznym właścicielom zasługuje jednak jak najbardziej na uwagę. Powiedzmy otwarcie ? fundusze w OFE są obecnie kapitałem całkowicie i bezpowrotnie straconym. Każda złotówka uszczknięta z tego przez byłego jego właściciela, pod jego kontrolą i z dala od państwa, jest postępem. Jak dają to brać, jak biją to wiać. Łap co twoje, emerycie i wiej!

Nie łapie tego profesor M.Góra, który z oklaskiwanego do niedawna "ojca polskiej reformy emerytalnej" dystansuje się na poślednią pozycję "jednego z twórców koncepcji". Wkrótce okaże się pewnie że bękart reformy emerytalnej nie ma żadnego tatusia.

"Bezpieczeństwo systemu powinno polegać na tym, że wszyscy są traktowani równo, to co proponuje minister Fedak, zakłada traktowanie jednych lepiej, innych gorzej... Według ekspertów na wypłatę pieniędzy będą bowiem mogli pozwolić sobie tylko nieliczni, zarabiający najwięcej - twierdzi Góra."


Traktowanie wszystkich równo jest zatem zdaniem prof.Góry możliwe tylko w pełnym socjaliźmie gdzie każdy zarabia tyle samo. Najwyraźniej jedyną nierówność jaką socjalizm dopuszcza jest ta w strzyżeniu emerytalnych baranów przez państwo i OFE. To że gość więcej zarabiający grabiony jest na wyższe sumy jest wtedy dozwolone. Jakże by mu pozwolić wyrwać się z tego kieratu z częścią swojego kapitału...

"Co jeśli ktoś się pomyli i wypłaci środki w wieku lat 60, a dożyje 80?- pytał Góra".


Powraca nieśmiertelny argument z naszych dawnych dyskusji że ktoś przez pomyłkę dłużej żyjący dobije do emerytury i natychmiast przepije zwrócony mu własny kapitał przeznaczony na ten cel. Recepta na niepokoje prof.Góry jest prosta - ok, niech musi zamienić ten kapitał na świadczenie emerytalne (annuity) bądź przelać go na konto IKE. Zapić się zaraz po wypłacie gotówki nie będzie miał zatem szansy. Ale niech ma szanse sam o tym zadecydować na wolnym rynku, z dala od państwa, a nie Góra za niego.

"problem demograficzny nie jest przedmiotem debaty. Za ważniejszy uznała [Fedak] fakt, że jeśli zmniejszymy dotację do ZUS, to zyskamy pokaźną sumę pieniędzy, którą będzie można zainwestować w gospodarkę i podtrzymać wzrost"


Nie wiemy czy red.Ostrowska miała w tym miejscu odwagę aby przyhamować bredzącą ministrową i przypomnieć że to moderator dyskusji ustala co jest jej przedmiotem. Jest absurdem dyskutować problem emerytur w oderwaniu od demografii, tym bardziej że sama min.Fedakowa stwierdza wcześniej że problem emerytur się zmienia i wymaga okresowych dopasowań. Czemu? Dzięki zmieniającej się demografii.

Socjalistyczna słoma wychodzi z reszty tej wypowiedzi gdzie to rząd ma pajacować w roli inwestora "inwestującego w gospodarkę". Rząd "inwestuje" tylko to co zrabuje swoim podmiotom, pani minister! Niech się zmniejszy i usunie z drogi, i mniej rabując swoich obywateli pozwoli im inwestować ich własny kapitał. Strzeż nas Panie Boże przed głodem, zarazą i "inwestowaniem" przez rząd.

"Prof. Marek Góra zapewnił, że OFE nie są balastem dla finansów publicznych"


Dla członka rady nadzorczej jednego z nich OFE balastem z pewnością nie są. Dla finansów publicznych prawdopodobnie też nie ? tu prof. Góra może mieć rację. Ale problem jest w tym że OFE są balastem dla milionów przymusowo ograbianych na ich finansowanie emerytów. Niech prof. Góra poprze zniesienie obowiązkowości OFE i martwi się o finanse publiczne osobno.

"Nie przekonują jej [była min. pracy Kluzik-Rostkowska] argumenty, że propozycja, by móc jednorazowo zabrać oszczędności z OFE, wynika z dbałości o ubezpieczonych"


Nas też nie. Ale liczy się sytuacja na gruncie a nie jej uzasadnienia. A ta jest taka że jak dają to brać i uciekać. Wszystko co da się wyciągnąć z inaczej straconego kapitału w OFE to zysk, nawet jeśli chodzi o czystą obietnicę.

"Jeśli tak, to dlaczego mam z tych pieniędzy skorzystać za 15, 20 lat, a nie teraz? Bo teraz te pieniądze są potrzebne dla ZUS, a właściwie na bieżącą wypłatę świadczeń. Mówmy o tym otwarcie. [Kluzik-Rostkowska]"


Pełna racja. Oczywiście że min.Fedakowej chodzi tylko o budżetową zapchajdziurę i o nic więcej. Ale przecież to czy pieniądze ze strzyżenia emerytalnego barana idą na ZUS czy na OFE nie robi praktycznie żadnej różnicy. Zrobić ją może natomiast precedens na piśmie stwierdzający że przynajmniej część kapitału w OFE należy jednak do emeryta i że ma on prawo część tę zainkasować.

"dwa filary systemu emerytalnego, czyli ZUS i OFE nie powstały po to, by ze sobą konkurować, tylko aby się uzupełniać [Lewicka - IGTE]"


Uzupełniać głównie w przymusowym strzyżeniu przywiązanego do palika barana. ;-)

"Państwo rozumujecie jak za króla Ćwieczka, tak jakby to był początek lat 90., gdy ludzie nie mieli kart kredytowych, nie znali się na bankowości, nie byli przedsiębiorczy. Oni mogą sami decydować, jak chcą wykorzystać pieniądze emerytalne [Fedak]"


Tu min. Fedakowa może mieć rację. Ale niepotrzebnie przywołuje króla Ćwieczka zamiast uczynić po prostu OFE nieobowiązkowymi tak aby ludzie rzeczywiście mogli sami decydować. Połowa OFE padłaby wtedy od razu, cześć ich pamięci. Pozostałe zaczęłyby podrzynać sobie gardła w konkurencyjnej walce o wolnego konsumenta który może pojść gdzie indziej. Ludzie z pewnością zatroszczą się lepiej o swoje własne emerytury zarządzając we własnym zakresie własnymi kontami IKE.

"Czym dzisiaj jest ZUS? Jedną wielką dziurą, którą gwarantuje państwo " [Śniadek, przew. NSZZ "S" ]


Ciepło, cieplej... Dziurą w Titanicu, chciał przewodniczący powiedzieć. Sama dziura zatonęłaby już dawno, a tak agonia jeszcze jakiś czas potrwa. Szkoda tylko że Śniadek grzmiąc o dziurach nie powiedział z czego się biorą. Ze wcześniejszych emerytur górniczych, hutniczych, motorniczych tramwajowych, strażackich i kto wie jeszcze jakich, wszystko solidarnie wystrajkowane za pomocą NSZZ i innych podpalaczy opon.

"za kilkanaście lat sytuacja w ZUS będzie jeszcze bardziej dramatyczna i to nie tylko z przyczyn demograficznych. ? Rząd nie dba o stronę dochodową. Gdyby dane były publikowane, to zdziwilibyśmy się, ile osób z elit, także warszawskich, płaci składki do KRUS albo w minimalnym wymiarze. Tylko "frajerzy" płacą ZUS" mówił. [Śniadek]


Wow, solidarność robotniczo-chłopska wystawiona musi być na ciężki stres... Tylko po co równać wszystkich w dół? Skoro KRUS jest takim świetnym rozwiązaniem budzącym tyle zazdrości i tylko frajerzy płacą ZUS to czy nie lepiej wyrzucić ZUS pod rododendron i wszystkim frajerom zaoferować KRUS?

"Według szefa "S" potrzebne są działania, które uzależnią wysokość składki emerytalnej od zarobków, a nie formy pracy"


Zacznijmy od wyrzucenia wszelkich przywilejów emerytalnych wystrajkowanych przez związkokrację, na czele ze wcześniejszymi emeryturami które kosztują państwo krocie. Potem zdajmy sobie sprawę z tego o co realistycznie chodzić powinno w państwowych emeryturach- bez socjalizmu. Powinno chodzić w nich jedynie o jednakowy dla wszystkich po osiągnięciu wieku X zasilek senioralny tak aby nie umrzeć z głodu i nie żebrać pod mostem. Tyle obowiązek państwa. Reszta jest prywatną sprawą wolnych obywateli. Łączenie jednakowego zasiłku senioralnego ze zróżnicową wysokością pensji składką byłoby absurdem.

"OFE przedstawiane są jako krwiożercze instytucje. A trzeba się zastanowić, co zrobić, aby ich stopy zwrotu były jak najwyższe [Janczewska, ekspert KPP] ...przekonywała, że jej organizacja od dawna przedstawia propozycje zwiększenia efektywności OFE. Chodzi np. o wprowadzenie tzw. benchmarków zewnętrznych... Opowiedziała się także kolejny raz za systemem multifunduszy [Lewicka IGTE] "


Duby smalone z tymi benchmarkami i multifunduszami! Zrobić po prostu OFE dobrowolne. Odwiązać emerytalnego barana z postronka przymusu, pani ekspertki, to wszystko. Niech się OFE benchmarkują jak chcą, i niech sobie inwestują gdzie chcą i w co im się żywnie podoba. Ale niech to OFE gonią za emerytalnym baranem a nie mają baraninę podaną na tacy przez państwo. Wtedy dopiero zaczną się starać o klienta, bez tego nie muszą i nie będą.

dwagrosze.blogspot.com