JAKI FUNDUSZ OFE WYBRAĆ ?

najlepszy fundusz emerytalny, ranking ofe, zmiana ofe, emerytura bez tajemnic

Dzisiaj jest 20 maja 2012

ofe
FUNDUSZE EMERYTALNE OFE

OFE wydały 446mln na prowizje agentów OFE

Email

Wydatki OFE na akwizytorów OFE rosną lawinowo. Według raportu Komisji Nadzoru Finansowego w 2009 roku, OFE wydały na prowizje swoich agentów OFE rekordowe 446 mln zł. To aż o jedną piątą więcej niż przed rokiem.

Najhojniejsza była OFE AXA, która wydała aż 99 mln zł. Za nią jest OFE ING z 76 mln zł i OFE Aviva (dawniej Commercial Union) z OFE PZU - po ponad 60 mln zł.

Prawdziwe wydatki na akwizycję są jednak znacznie wyższe. Fundusze OFE zamiast księgować je jednorazowo, rozkładają je w czasie. Jedne na dwa-trzy lata, inne nawet na 40 lat. Dzięki temu pokazują na papierze niższe koszty. A akwizytorzy OFE prowizję dostają i tak od razu do ręki.



Otwarte Fundusze Emerytalne OFE tłumaczą, że to zgodne z prawem. Rosnącymi wydatkami na akwizycję zaniepokojony jest za to nadzór finansowy. Regulator rozkłada jednak ręce. Nic nie może zrobić, bo ustawa o rachunkowości pozwala towarzystwom na rozkładanie kosztów w czasie.

I wszystkie z tego korzystają. W ostatnich latach na prowizje swoich agentów OFE wydały o prawie 500 mln zł więcej, niż oficjalnie pokazały. Tylko w zeszłym roku ta suma była większa niż oficjalne dane o ponad 50 mln zł.

Prowizja OFE dla agenta OFE za pozyskanie klienta.


Łatwo policzyć, że naprawdę na prowizje wydaliśmy w rok ponad pół miliarda, to chore - mówi "Gazecie" prezes jednego ze średniej wielkości OFE. Nie chce, żeby podawać jego nazwisko, bo "po co się narażać całemu środowisku". - Wszystko samo się wyprostuje, bo od tego roku dostajemy mniej pieniędzy z opłat od klientów i każdą złotówkę trzeba oglądać dwa razy - ucina.

Prowizje od wpłacanych składek OFE rzeczywiści spadły, ale fundusze OFE same ich nie obniżyły. Dopiero po akcji "Gazety" "Bój o wyższą emeryturę" rząd obniżył opłaty z 7 do maksymalnie 3,5 proc. Jeszcze w ubiegłym roku fundusze OFE świetnie na prowizjach zarobiły.

W 2009 r. OFE pobrały od nas prawie 2 mld zł opłat, o 132 mln zł więcej niż w rok wcześniej. Z tego 766 mln zł to dla nich czysty zysk (czyli już po odliczeniu prowizji płaconych akwizytorom OFE).

Eldorado agentów OFE miało się skończyć w tym roku. Ministerstwo Pracy zapowiadało wprowadzenie całkowitego zakazu akwizycji. W zamian każda osoba mogłaby zapisywać się do OFE samodzielnie: telefonicznie, listownie lub przez internet. Takie rozwiązanie poparł nadzór finansowy. Dodatkowo proponował wysokie kary finansowe (do 2 mln zł) dla akwizytorów, którzy złamią zakaz i nadal będą namawiać klientów do zmiany funduszu OFE.


Obie instytucje zgodnie przekonywały, że akwizytorzy OFE zamiast edukować przyszłych emerytów, specjalnie wprowadzają ich w błąd. Z analiz "Gazety" wynikało, że nawet co druga osoba, która zdecydowała się na zmianę OFE w ostatnich dwóch latach, trafiała do funduszu OFE, który dotychczas gorzej pomnażał pieniądze swoich klientów.

Dla akwizytorów OFE to świetny interes. Za wyciągnięcie klienta od konkurencji dostają nawet 700 zł. Do tego trzeba jeszcze dodać procent od wysokości oszczędności, jakie taka osoba zgromadziła na swoim koncie OFE. To kolejne tysiąc złotych.

Z zakazu na razie nic nie wyszło. Ministerstwo Pracy zajęło się projektem ustawy obniżającej składki przekazywane do OFE - otwartych funduszy emerytalnych.